Kibole, premier i gazoport.
Nasz dzielny premier wypowiedział kolejną wojnę. Tym razem, na celownik wziął kiboli, którzy ośmielili się wywieszać na stadionach transparenty szkalujące poczynania jego wspaniale działającego rządu oraz jego samego. O tym że słowo naszego premiera zaraz w czyn obrasta mieliśmy się już okazje przekonać niejednokrotnie, jak powie, tak być musi i basta.
Policjanci wydali opinie, wojewodowie odpowiednie zarządzenia i już. Stadiony uznane przez tych samych policjantów jeszcze kilka miesięcy temu za najbezpieczniejsze w Polsce, zaświeciły pustkami. Za odpalenie kilku rac świetlnych na swoim sektorze podczas wyjazdowego meczu z Zagłębiem Lubin, wrocławscy kibice zostali ukarani. Kolejne spotkanie wrocławskiej drużyny, walczącej o grę w europejskich pucharach, można było obejrzeć w telewizji, lub dopingować spod bramy stadionu.
Było nie wieszać na płotach tych bazgrołów o niespełnionych obietnicach. Żeby było jeszcze śmieszniej, podobno policjanci, podczas porannej odprawy dostali tego dnia polecenie wyłapywania tych aspołecznych elementów, które w ład naszego kraju będą godzić eksponowaniem kolejnych antyrządowych transparentów. Ktoś powie, to plotka, pomówienie, nikt nie może tego udowodnić.
We Wrocławiu nie doszło do zatrzymań, bo tym razem zamiast transparentów były tylko okrzyki, ale tym że każda plotka nieść w sobie może ziarenko prawdy, przekonali się kibice z Białegostoku. Tam za kilka antypremierowskich transparentów, posypały się zatrzymania i mandaty. Z premierem nie ma żartów. Przekonał się o tym dwudziestokilkuletni autor strony antykomor.pl, o 6 rano złożyli mu wizytę panowie z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Kto szkaluje i lży organy państwa polskiego ukaran będzie. Agenci zatrzymali komputer, nosniki danych a semgo autora strony zaprosili na kurtuazyjne rozmowy. Strona została zamknięta. No cóż, nasz premier wielkim wojownikiem jest i nikt mu nie podskoczy. Widac uznał że wolność słowa i światopoglądu jest nam zbyteczna. Będziemy wszyscy uczyć się praworządnego myślenia z innej strony internetowej, spieprzajdziadu.com lżąca i szkalująca Lecha Kaczyńskiego zawiesiła co prawda swą działalność z powodu śmierci byłego prezydenta, ale może być skarbnicą wiedzy dla tych którzy jeszcze nie wiedzą na kogo pluć wolno, a nawet trzeba. Ale wróćmy do tematu. Zbliża się czas prezydencji Polski w Unii Europejskiej.
Myślę że my, normalni obywatele w ramach przygotowań do tego czasu powinnismy się przygotować gromadząc odpowiednie zapasy alkoholi wszelakich. Pan premier może zechcieć powalczyć z kolejną naszą przywarą narodową. Skoro zaprzaństwo i chuligankę kiboli zwalcza zamykając stadiony, to wszystko wskazuje na to, że z pijaństwem poradzi sobie nasz waleczny, zamykając browary i gorzelnie. Będziem mieli prohibicję. Bez znieczulenia będziemy mogli obserwować jak nasze słońce peru walczy o to żeby niemieckie porty przyjęły i przeładowały płynący do naszego kraju gaz.
Ponieważ budowany za prawie 3 mld złotych Świnoujski gazoport, po położeniu rurociągu NordStream odcięty został od dostaw gazu przez większe statki. Budowę tego gazociągu minister Radosław Sikorski jeszcze parę lat temu porównywał do paku Ribentrop-Mołotow. Man nadzieję że będzie potrafił odezwać się na forum europejskim. Francuzi którzy obok Niemców i Rosjan mają udziały w NordStreamie próbują forsować w Brukseli zakaz "szczelinowania" na terenie całej unii. Zabieg ten jest niezbędny przy wydobyciu gazu łupkowego, którego polskie zasoby szacowane na 5,3 bln m sześciennych i mogą nas w przyszłości na kilkaset lat uniezależnić od dostaw tego surowca z Rosji.
Trzymam kciuki za naszego premiera i jego ekipę.
- Blog
- 964 odsłony


Odpowiedzi
http://blog.rp.pl/ziemkiewicz
http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/05/25/z-misiem-od-rana/
Kibice to oczywiście temat
Kibice to oczywiście temat zastępczy, wspólny wróg, wokół którego to faszyzujące społeczeństwo się integruje. Ja patrze i oczom nie wierze ostatnio. Już teraz oficjalnie nie wolno chyba krytykować rządu ani prezydenta. To co za czasów PiS było normą i codziennością czyli krytyka w czambuł wszystkiego co ma związek z Kaczyńskimi teraz serwowane z dużo mniejszą skale ale w drugą stronę jest czymś niedopuszczalnym i wpada ABW do człowieka i to akcja była prowadzona przez oficera w randze pułkownika więc strzał ewidentnie miał na celu zastraszenie przede wszystkim takich jak my piszących co nam na sercu leży. To ostrzeżenie, żebyśmy się dwa razy zastaniowili zanim coś krytycznego napiszemy.
Dodaj nową odpowiedź