My dla nich czy oni dla nas
To bardzo przykre uczucie gdy zdajesz sobie sprawe z tego, że jesteś w swoim kraju nie obywatelem ale żałosnym niewolnikiem. Zwykle ludzie nie zwracają na to uwagi ale są takie momenty olśnienia, które uderzają "obuchem prawdy" prosto w głowę. Celem Twojego życia jest płacenie podatków na swoich panów.
Od czego zacząć ... zaczne od służby zdrowia. Tak zwanej "bezpłatnej służby zdrowia". Wszyscy widzimy ostatnio nasilające się protesty lekarzy i pielęgniarek domagających się godniejszych zarobków. Oni oczywiście mają racje bo powinni zarabiać więcej ale czy droga, którą obrali jest słuszna ? Oczywiście nie bo szantażowanie rządu skończy się obiecankami premiera a jeśli nie daj Boże premier zapragnie zrealizować te obiecanki to będzie musiał zabrać te pieniądze NAM. Wszyscy pracujący wiedzą doskonale ile pieniędzy MIESIĘCZNIE płacą na służbę zdrowia. Ja płacę kilkaset zlotych podobnie oddają wszyscy legalnie pracujący.
A teraz opis sytuacji z Ośrodka Zdrowia w Czernicy. Przychodzisz do ośrodka ze skierowaniem na badanie krwi wystawionym przez prywatnego lekarza bo do państwowego dostać się nie sposób i jaki efekt? A no taki, że Ośrodek Zdrowia w Czernicy ( a właściwie Pani pielęgniarka ) odmawia wykonania badań bo skierowanie jest "nie stąd". Trudno winić za to Panie pielęgniarki z Czernicy bo ta sytuacja jest tylko wynikiem idiotycznych przepisów. No ale logicznie myśląc udajesz się do lekarza pierwszego kontaktu ze skierowaniem od tego prywatnego lekarza celem uzyskania skierowania, które będą mogły zaakceptować Panie pielęgniarki. No ale nasz czernicki lekarz pierwszego kontaktu jest osobą nieprzyjemną w obejściu i traktuje pacjentów jak numery w rejestrze. Można to nazwać podejściem jak w sklepie miesnym za PRL. Ci którzy pamiętają te czasy wiedza o czym pisze a Ci którzy nie pamietają niewątpliwie poczują to po wizycie w gabinecie u tej pani. Pomijam fakt, że jest ona bezczelna w stosunku do pacjentów, mi np. mówi na TY mimo, że nie piłem z nią bruderszafta. Pomijam też to, że uzyskanie jakiegokolwiek skierowania u niej jest rzeczą trudną i skomplikowaną. Osoba ta nazywająca się lekarzem argumentowała to tak, że nie może dac skierowania bo ma 60 zł na pacjenta ROCZNIE z czego 5 zl na badania. Przypominam, że pracujący płacą kilkaset złotych MIESIĘCZNIE i mamy aktualnie masowe protesty lekarzy zarabiających marne grosze. Co się dzieje z pieniedzmi ?!!! Są zapewne przeżerane przez NFZ, który można powiedzieć jest już ZUSEM BIS. Jaka recepta na normalność ? Bardzo prosta. Służbę zdrowia sprywatyzować znieśc przymus płacenia na NFZ chyba, że ktoś chce. Ubezpieczyć się w PZU, Warcie, Alliantz i do lekarza chodzić z polisą jak w przypadku szkody komunikacyjnej.
Następna sprawa. Dowiedziałem się, ze musze zmienić swoje prawo jazdy, które jest wydane jako BEZTERMINOWE. Okazuje się, że nie jest istotne to, że wymiana praw jazdy z prawnego punktu widzenia jest NIELEGALNA bo dokumenty te są BEZTERMINOWE i nie można ich unieważnić Rozporzadzeniem Ministerstwa ( co najwyżej ustawą). Pomijam to wszystko lece do fotografa robie zdjęcia wypełniam wniosek ściągnięty z internetu i wydrukowany zgodnie z wytycznymi czyli marginesy etc tak jak ma być. Zwalniam się z pracy i biegne do Starostwa Powiatowego żeby zdążyć przed 15:30 kiedy szanowni urzędale zamykają okienka. Przychodze do PUSTEGO urzedu ( byłem tam ja i dwie inne osoby) i nieprzyjemna pani w okienku z pogardą wyrzuca "Masz pan numerek ?" przecieram oczy ze zdumienia "Jaki numerek?" Babsztyl wskazuje drzwi gdzie podobno są numerki. Podchodze do drzwi i powala mnie informacja "NUMERKÓW NA PRAWO JAZDY BRAK". Informacja jest wydrukowana na drukarce i przylepiona na stałe. Wtedy przez chwile dostałem jakby obuchem prawdy w głowę i zrozumiałem. Dla pieprzonego urzędala obojetnie skąd czy to z Gminy Czernica czy to ze Starostwa Powiatowego jestem robalem do zgniecienia i jedyny mój cel istnienia to płacenie podatków na ich "szanowne" dupska. Biada mi gdy chcę od nich czegokolwiek nawet pierdnięcia. Jestem śmieciem i mam zniknąć z ich oczu bo oni sa URZĘDNIKAMI. Następnego dnia udaję sie do Wydziału Komunikacji na Podwalu na godzinę 8:00 gdy otwierają wrota. Stoi tłum ludzi numerków jest 40 reszta odchodzi z kwitkiem. Kartka "NUMERKÓW NA PRAWO JAZDY BRAK" wisi na stałe. Czyli rząd wymyśla wymianę dokumentów kradnie mi 75 zł za wydanie dokumentu, o który nie prosiłem i jednocześnie Urząd wykonujacy zadanie zlecone uniemożliwia wymianę stosując nieludzkie ograniczenia. Następnego dnia przychodze wcześniej i udało mi się załatwić numerek na 11:00. Niestety spóźniłem się ze wzgledu na spotkanie w pracy i po przybyciu koło 13:00 pani w okienku na moją prośbę przyjęcia wniosku ( bo przecież mam cudowny numerek) jedynie wydęła wargi z dezaprobatą i wskazała mi na zegar ścienny. "Pobłogosławiłem" wszystkich równo i przyjęto mój wniosek bez sprawdzania. Mimo to okazało się, że był wypełniony prawidłowo. Potem jeszcze dzwoniłem co dwa dni domagając się wprowadzenia mojej sprawy do realizacji. Wniosek złożony ostatecznie 27 czerwca wprowadzono 7 lipca a 13 lipca było juz do odbioru plastikowe prawo jazdy. Idę do urzedu przedstawiam dowód osobisty i stare prawo jazdy a Pani ... odmawia wydania dokumentu ponieważ na wniosku wpisałem adres po zmianie numeracji przez Gminę Czernica a w dowodzie mam stary adres. Nie ważne, że sa dwa dokumenty ze zdjęciem ... i nadal nie mam prawa jazdy. No cóż pobłażliwość w stosunku do nas białych murzynów jest niedopuszczalna, gotowi byśmy byli pomyśleć, że to urzędnicy sa dla nas a nie odwrotnie.
Nie będę sie rozpisywał o tym co zrobiono z numeracją domów w naszej wiosce bo to dobrze widać podczas każdych wyborów. Miało być porządkowanie a wyszedł wielki gigantyczny chaos i nikt z dotkniętych przez to nieszczęście nie wie gdzie w końcu mieszka. Jedna decyzja Wójta z 2001 roku i wiele lat chaosu.
Szkoda , że Polacy sa tak głupim narodem, iż zawsze wybierają w wyborach debili ,socjalistów (lub osobliwy konglomerat tych określeń) marzących tylko o podwojeniu biurokracji i obsadzeniu stanowisk swoimi ludzmi. Jesteśmy beznadziejnie naiwnym narodem zapominającym szybko o nawet najwiekszych przekrętach ( ludzie już twierdzą, że SLD rządziło super a PRL to hoho ). Efektem tego będzie to, że ta armia urzedali ( dzisiaj to jest 550 000 osób razy 4 to 2 mln potencjalnych wyborców z rodzinami) będzie się rozrastać a im więcej ich będzie tym łatwiej będzie utrzymac to lewackie status quo i przedłużac wszechwładze biurokracji.
- Odpowiedz
- 811 reads
